Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Humor na dzień dobry - strona 1

poprzednie<<  >>następne

W szkole nauczycielka zwraca się do ucznia:
- Jasiu, wymień jakiegoś ssaka łownego.
- Ssaka...ssaka... No, na przykład myśliwy!

Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu coś na głowę, ocknął się i rzuca hasło do gościa obok:
- Przepraszam, gdzie my jesteśmy?
- W Łodzi - odpowiada facet.
- To wiem, ale dokąd płyniemy?

Nauczyciel kazał Jasiowi napisać razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela". Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane razy.
- Dlaczego napisałeś razy? Kazałem tylko ...
- Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!...

- Kto to jest hipochondryk?
- To ktoś, kto czuje się lepiej, gdy czuje się gorzej.

Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie macie zwierzęta w domach?
- Ja mam psa.
- A ja mam kota.
W końcu Jasiu się odzywa:
- A ja mam kurczaka w zamrażarce.

Przychodzi babcia do ginekologa i prosi o tabletkę od bólu głowy.
- A po co pani tabletka od bólu głowy? - pyta lekarz.
- Bo jak ją dam mojej wnuczce przed wyjściem na dyskotekę to już mnie głowa nie boli.

Najskuteczniejszy sposób na zapamiętanie daty urodzin żony, to raz o nich zapomnieć.

Nauczycielskie teksty:
- Mam dość! Nie każdy ma nerwy jak liny okrętowe!

- Dlaczego pozwana podrapała męża? Czyżby nie wiedziała, że mąż to głowa rodziny?
- To już nie wolno podrapać się po głowie?

Mąż mówi do żony:
- Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem.
- Świetnie! Co powiesz na naszą kuchnię?

Martitka');

Niektóre bakterie rozkładają obornik na kompot.

- Gdzie Panie ostatnio pracowała? -pyta urzędniczka w pośredniaku.
- W restauracji, myłam i wydawałam czyste talerze,szklanki i sztucce.
- A dlaczego po miesiącu porzuciła Panie tę pracę?
- Bo już nie było ani czystych talerzy, ani szklanek, ani sztucców.

MalaMi');

Turysci jada przez małą miejscowość napotykają restaurację o nazwie "pod dwoma pedałami". Zaciekawieni wchodzą do środka i pytaja właściciela o powód tak dziwacznej nazwy. Właściciel drapie się po głowie i mówi:
- Właściwie to nie wiem, żona wymyślala nazwę, więc najlepiej ją zawołam i zapytam.
Odwraca się i krzyczy:
- Janek, kochanie! pozwól na chwilkę...

kkarolina');

Jak się nazywa trzech facetów pod prysznicem?
- Wet Wet Wet

Przychodzi blondynka do seksuologa:
- Panie doktorze, cos jest ze mną nie tak.
- Ale o co chodzi?
- No bo mąż wchodzi we mnie pięć razy rzadziej niż do Internetu.

Bakterie, które rozmnażają się przez kichanie, prowadza tryb życia koczowniczy.

Nauczycielka pyta się dzieci o ich zwierzątka.
Pyta się Jasia: Jasiu a Ty masz może pieska? Jasiu na to:
- Mieliśmy kiedyś pieska proszę pani,ale go zabilismy,bo ja mięsa nie jadłem,Ojciec nie jadł i matka też nie,a dla jednego psa nie będziemy mięsa kupować.Jasiu to straszne! A kotka nie masz?
-Mieliśmy kiedyś kotka proszę pani,ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem,ojciec i matka też nie a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.Jasiu co Ty mówisz? Przyjdź jutro z mamą.
- Miałem kiedyś mamę proszę pani,ale się jej z tatą pozbyliśmy,bo ja jeszcze nie bzykam,a tata już nie może,dla sąsiada nie będziemy trzymać...

Trędowatego i jąkałę wsadzili do tej samej celi w więzieniu. Trędowatego strasznie wkurzało to, jak tamten się jąkał, więc któregoś dnia, chcąc aby jąkała się zamknął, oderwał sobie nogę i wyrzucił za kratę - jąkała nic. Wiec trędowaty urywa drugą nogę i za kratę - jąkała nic. Wkurzony trędowaty urywa rękę, wyrzuca - na to jąkała:
- Cccoooo sssppieerrdallammy ppoowooluttkuu?

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
mieszkania bez pośredników wrocław * www.szkolapalikije.pun.pl * Forum Serwera Wymiataczy z Polski * Zwierzęta * Relaks w biurze * Najnowsze komedie * najlepsza wyszukiwarka filmów za darmo